No i jesteśmy po otwarciu wystawy “Listy do Syna”. Było trochę nerwów (jak to przy okazji debiutu) oraz kłopotów technicznych z instalacją, ale ostatecznie udało się wszystko poukładać i ustawić. Na samo nieoficjalne otwarcie przybyło kilkanaście osób, więc frekwencja była całkiem niezła, zważywszy, że wszystko działo się o godzinie 12.00 w poniedziałek.. Trochę szkoda, że zawiodły media, które – z wyjątkiem “Expressu” – miały ważniejsze sprawy na głowie. Trzeba jednak oddać, że “Pomorska” napisała o wystawie przed jej otwarciem, niezawodne były też internetowe portale info.bydgoszcz.pl, mmbydgoszcz.pl czy wyzynyonline.pl
Sama wystawa zrobiła na nas piorunujące wrażenie, zdjęcia są naprawdę wysmakowane, optymistyczne i “zarażające” uśmiechem. Kto nie widział, niech żałuje lub nadrabia zaległości, bo wystawa czynna będzie jeszcze tylko do 20 marca. Potem wraca do Warszawy i w Bydgoszczy pewnie długo nie zawita.
Szczególne podziękowania należą się WSG, która profesjonalnie wsparła naszą wystawę. Dziękujemy również za odwiedziny i słowa zachęty Piotrowi Częstochowskiemu z “Dziecięcego Grafitti”.
Fotki z otwarcia poniżej














